Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #eyelinerwpisaku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #eyelinerwpisaku. Pokaż wszystkie posty

25.10.2014

Metamorfoza!

Hej!
Dzisiaj trochę luźniejszy post. Nie będzie tutorialu, ale za to pokażę Wam metamorfozę mojej koleżanki, sąsiadki, czyli Oli. Akurat natrafiła się okazja, bym mogła umalować ją na wesele swojego kuzyna. Ola jest bardzo energiczną i odważną dziewczyną. Nie obawiała się zmiany swojego wizerunku. Chciała wręcz by makijaż był dość intensywny z mocno zarysowaną kreską. Moja modelka ma młodą i, jak przystało na osobę w takim wieku, problematyczną cerę. Dzięki odpowiedniemu makijażowi można zakryć niedoskonałości i inne mankamenty. Ola ma cudowne, bardzo gęste rzęsy. Wystarczy wytuszować je wydłużającym tuszem i efekt jest piorunujący! Nie trzeba doklejać sztucznych kępek.
Makijaż oka to smokey eye z przydymioną kreską wzdłuż linii rzęs. Dzięki rozmytym granicom kreski eyelinera oko nie jest agresywne, tak jak w zwykłej linii. Za to spojrzenie jest bardziej miękkie i rozmarzone. W najbliższym czasie pokażę tutorial wykonania takiego zabiegu.

I oto jak Ola wygląda PRZED przemianą. Bądźcie wyrozumiali, rzadko kto pokazuje się totalnie nomakeup. A aparat dodatkowo podkreśla niedoskonałości. ;-)


PO:



Jak Wam się podoba ta przemiana? Na pierwszym zdjęciu Ola jest mega naturalna, zaś na dwóch ostatnich prezentuje się zacnie :D

Pozdrawiam
Sarolova

22.10.2014

LOOKS LIKE #BRIGITTEBARDOT

HELLO!
W dzisiejszym moim makijażu pokażę Wam nawiązanie do znanej modelki, aktorki, piosenkarki- Birigitte Bardot. Kojarzy się ona ze stylem lat 60., słusznie, bowiem jej wizerunek jest uosobieniem tamtych czasów. Jej makeup to bardzo mocne podkreślenie oka, praktycznie na wszystkie sposoby. Dolna kreska, górna kreska i załamanie oka. Bardzo dużo czerni. Jedynie usta są skromnie przyodziane w naturalne barwy w kolorze brzoskwini.





Zobaczcie moją interpretację jej makijażu...



16.10.2014

Wygrana w #Avonmakeupselfie

Heeeej!
Wczoraj odebrałam paczkę z przyjemną zawartością. Otóż zostałam laureatką w konkursie organizowanym przez markę AVON. Zadanie jakie trzeba było wykonać polegało na odtworzeniu makijażu, który zaprezentowała w filmiku oficjalna makijażystka Avonu, Hania Knopińska, wstawieniu go na Facebooku i oznaczeniu tagiem #Avonmakeupselfie. Z wszystkich zgłoszeń jury wybiera 10 osób, które otrzymują nagrody. Mój makijaż konkursowy zaprezentowałam w jednej z poprzednich notek, a dokładnie to TUTAJ. Dzisiaj pokaże Wam co dostałam, jak to oceniam i stworzę makijaż przy pomocy tych kosmetyków.

Nagroda prezentuje się tak:



Zawiera:

Pogrubiający tusz do rzęs Big & Daring
Żelowy lakier do paznokci
Szminka Ultra Color Bold odcień red extreme
Poczwórne cienie do powiek mocha latte
Supertrwały kremowy cień do powiek odcień totally taupe
Eyeliner Mega Effects
Błyszczyk powiększający usta odcień plumpling pearl

Muszę przyznać, że Avon zaskoczył, bo dobrał bardzo ciekawy zestaw. Jest to taki must have każdej kobiety, bo są tam cienie w odcieniach brązu, bezbarwny, połyskujący błyszczyk, eyeliner, czerwona szminka, malinowy lakier do paznokci, tusz do rzęs i cień połyskujący srebrnymi drobinkami. Chyba każda z Was ma podobny zestaw kosmetyków w swojej szafie. ;-)
Z tego całego zestawienia nie ma produktu, który jakoś specjalnie się wyróżnia. Paletka cieni, pomadka, tusz do rzęs i eyeliner są naprawdę fajnej jakości i warto w te rzeczy zainwestować. Eyeliner jest w pisaku, bardzo łatwo się go aplikuje, polecam początkującym. Pomadka jest mega intensywna i bardzo długo utrzymuje się na ustach. Błyszczyk jest dość kontrowersyjny, ponieważ zawiera formułę, która chłodzi i mrowi, dzięki czemu usta optycznie się powiększają, ponoć. Ciekawy gadżet, ale nie zauważyłam powiększenia. Niemniej jednak, jest to produkt bardzo trwały. Tusz do rzęs ma świetną szczoteczkę! Faktycznie nie skleja rzęs i nie tworzy grudek, za to jest średnio pogrubiający. Trzeba nałożyć kilka warstw,  by był wyraźny efekt, niemniej jednak jak dla mnie i tak WOW. Najsłabiej według mojej opinii wypadł supertrwały kremowy cień do powiek. Jest on bardzo toporny, ciężko się go nakłada i trudno uzyskać pełną barwę na powiece. Aplikuje się go palcami, jednak większość cienia zostaje na samym palcu, zamiast przykleić się do powieki. To mi się nie podobało :p 
Reasumując, ten zestaw kosmetyków od Avon przyda mi się w codziennym makijażu. Większość produktów jest naprawdę wysokiej jakości i serdecznie polecam Wam przetestowanie ich. 
A teraz makijaż!