Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #SleekUltraMattes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #SleekUltraMattes. Pokaż wszystkie posty

24.07.2015

FANTAZYJNY #EYELINER

Cześć!
 Ostatnio mam dużo pomysłów na wpisy, makijaże, to dobrze. Czasu czasami brakuje, ale jest dobrze! ;-) Będzie dużo postów!

Dzisiaj wrzucam notkę z tutorialem zdjęciowym. Dawno tego nie było :D Makijaże krok po kroku w zdjęciach są fajne, bo bardziej zmuszają do kombinowania i interpretowania makijażu, aniżeli filmiki. Na video wszystko jest podane "na tacy"; widać jak trzeba nakładać cienie, blendować, jak trzymać pędzle. 

No... To zapraszam na makeup!





Zapraszam do makijażu krok po kroku. 





 1. Nałożyłam bazę (Catrice, kamuflaż nr 020), potem przypudrowałam powieki pudrem matującym (Rimmel, Stay Matte), by "zagruntować" bazę.






2. Narysowałam czarną kreskę kredką wzdłuż linii załamania







3. ...po czym roztarłam ją szarym cieniem zostawiając wyraźnie zarysowaną dolną jej granicę. ( Sleek, Ultra Mattes odcień Thunder)






 4. Na wolne miejsce powieki nałożyłam matowy, brzoskwiniowy cień z paletki Sleek Ultra Mattes V2 Darks Palette odcień Maple.








5, Wzdłuż linii rzęs narysowałam kreskę, wyjeżdzając ku górze poza powiekę. (Golden Rose, Perfect Lashesh Eyeliner)






 6. Dolną powiekę podkreślam ciemno grafitowym cieniem (Sleek Ultra Mattes V2 odcień Noir)







7. Na dolnej powiece dokładam granatowy cień z tej samej paletki; odcień Ink. Dobrze rozcieram.






8.Wewnętrzny kącik rozświetliłam rozświetlaczem z paletki NYC Individual Eyes All eyes on us. Rysuję kreskę kobaltowym eyelinerem (Wibo, Electric blue) wzdłuż wewnętrznej części powieki schodząc lekko w dół przy kąciku. Przy zewnętrznej części również dołożyłam tego samego eyelinera.





9. Na wewnętrznej części dolnej powieki maluję kreskę, która wychodzi aż do kącika, lecz nie łącze jej z górną kreską. Dzięki takiemu zabiegowi oko wydaje się bardziej "otwarte".





10. Tuszuję rzęsy tuszem L'Oreal Volume Milion Lashes i doczepiam sztuczne rzęsy z Essence frame 4frame 05 natural lashes.
 













 



Pozostałe kosmetyki użyte do tego makijażu:
TWARZ:
Podkład L'Oreal Inffalible 24H-Matte odcień 22 radiand Beige
 Korektor pod oczy- L'Oreal true Match Ivory 
Do kontrurowania- Golden Rose,  Stick Foundation nr 06
Rozświetlacz i róż z paletki Makeup Revolution Golden Sugar
Wibo Fixing Powder 

Brwi:
Oriflame eyebrow kit

Usta:
Golden Rose Velvet Matte nr 24


Pozdrawiam, udanego weekendu ;-)
Sara



26.03.2015

SLEEK VS MAKEUP REVOLUTION - PORÓWNANIE

Tak jest, dzisiaj będzie bitwa między paletkami:
Sleek Ultra Mattes V2 Darks i Makeup Revolution Flawless Matte
czyli dwoma matowymi paletkami w średnim przedziale cenowym.

Maty nigdy nie wychodzą z mody, zawsze znajdzie się okazja by użyć matowych odcieni na powiekach. Dzisiaj przedstawię Wam dwie paletki, które cieszą się sporym zainteresowaniem wśród blogerek i wizażystek. Porównam te dwa komplety cieni i zobaczymy, który z nich okaże się fajniejszy!





Sleek Ultra Mattes V2 Darks Palette - paleta 12 cieni matowych w różnych odcieniach. Znajduje się tutaj cień brązowy, szary, ciemno grafitowy, granatowy, ciemno zielony, kanarkowy, ceglasty, fioletowy i biały. Za pomocą tej paletki można stworzyć lekki makijaż dzienny, jak i również wieczorowy i artystyczny. Różnobarwność cieni w tej palecie jest sporą zaletą. Nigdy nie miałam styczności z innymi paletkami Sleeka, ale wiele o nich słyszałam. Szczerze mówiąc, spodziewałam się czegoś lepszego... Cienie nie wyróżniają się niczym, są średnio mocno napigmentowane, mają lekko aksamitną konsystencję. Nałożone na bazę potrafią wytrzymać długo na powiece. Jasne cienie mają zdecydowanie mniej pigmentu, niż te ciemne. Trudniej się je blenduje, w porównaniu do MUR. Ogólnie warto ją kupić. Z tym, że nie wiem czy taka przeciętna dziewczyna, która maluje tylko siebie wykorzysta wszystkie odcienie tej paletki, które są takie "nie na co dzień". Opakowanie w formie matowej kasetki z lusterkiem. Te cienie są stosunkowo droższe, niż te z MUR. Cena: ok 40 zł za 12 cieni.


Makeup Revolution Ultra Pofessional Eyeshadow Flawless Matte - paleta 32 matowych cieni w barwach nude, szarościach i brązach. Cienie są aksamitne, miękkie wręcz; bardzo fajnie się rozcierają. Utrzymują się długo na powiekach. Z tej paletki każdy znajdzie coś dla siebie, bo są tu zarówno chłodne odcienie, jak i ciepłe. Można za jej pomocą stworzyć makijaż na każdą okazję, jeśli nie lubimy szaleć w barwach ;-) Pigmentacja jest okej. Opakowanie jest w formie lakierowanej kasetki z dużym lusterkiem. Cenowo wypada lepiej niż Sleek, ponieważ za 32 cienie płacimy 40 zł.













Zrobiłam porównanie na słoczach w zbliżonych odcieniach. Jak widać, Sleek ma bardziej napigmentowany odcień czerni, z kolei w paletce MUR znajdziemy mocniejsze barwy jasne i brązowe. 




Ogólnie, to wybieram MUR z tego względu, że jest więcej bardzo wydajnych, napigmetowanych i trwałych cieni w jednej paletce niż w paletce Sleek'a. Cienie MUR są bardziej miekkie, przez co łatwiej się je nakłada, lepiej się scalają z powieką i świetnie się rozcierają. Obie paletki używam i będę używać dalej. Niemniej, ten pojedynek wygrywa Makeup Revolution.

Już niedługo makijaż wykonany zwycięska paletką. ;-)

Pozdrawiam,
Sara